Most
Sobota popołudnie.
Odpoczywamy po obiedzie. Dzwonek do drzwi.
Już wiedzę ten uśmiech pod
nosem mojego Własnego Osobistego. Coś zaplanował i nawet się nie zdradził.
Witamy się z kolegą
Osobistego z pracy. Wpadł nas porwać na wycieczkę. I to nie byle jaką.
ON wie, że ja uwielbiam
wszystkie możliwe konstrukcje budowlane. I jedną z takich w naszym sąsiedztwie
jest Forth Rail Bridge. Most kolejowy który przebiega nad zatoką Firth of
Forth. Niestety zabrakło mi odpowiedniego obiektywu, by zrobić zdjęcie w
całości, ale musicie mi uwierzyć. Robi niesamowite wrażenie.
W zasadzie w necie można
znaleźć mnóstwo informacji na jego temat, więc nie będę zanudzać technicznymi
nowinami. Za to, to na co ja w jego historii zwróciłam uwagę, że jest on
malowany od zawsze. Pomalowanie 2,5 km długości i ogromnej ilości metrów
kwadratowych powierzchni zajmuje ok 10 lat. Zastanawiałam się ile m3 farby jest
na to potrzebne.
Codziennie po tym moście
przejeżdża ok 200 pociągów. I żałuję, że gdy ja tamtędy jechałam to nie miałam
aparatu. Pogoda była idealna a widok, genialny.
Komuś, kto całe życie
mieszka nad zatoką plener z wodą i stocznią w tle powinien się znudzić.
Zwłaszcza, że z okna swojego mieszkania w Gdyni oglądałam to codziennie.
Nic takiego. Kocham wodę i
wszystko co się z nią wiążę i cieszy mnie przeogromnie fakt, że i tutaj wychylając
się z okna widzę zatokę.
Zdecydowanie to jest mój
żywioł…i wiatr. Wiatr też lubię. Zwłaszcza stojąc na otwartej przestrzeni
pozwalając mu rozwiewać moje włosy…
Zdjęcie poniżej zostało zrobione na innej wycieczce, ale za to w tle widać obydwa mosty:)
Obok Forth Rail Bridge, jest też drugi. Dla transportu drogowego. Z plotek zasłyszanych, jest już dość stary i tubylcy nie bardzo lubią się po nim poruszać. W okolicy już kiedyś zdarzyła się katastrofa, gdzie pod pociągiem most zawalił się, pozbawiając życia wielu osób.
W związku z tym, budowany jest już kolejny. Tak, by połączenie kołowe miało nową alternatywę, a ja za dwa lata będę miała nowy obiekt westchnień:)
Most dla ruchu kołowego
A jeśli już przy nocnych pejzażach jestem, to zagadka:)
Gdzie te zdjęcia zostały zrobione? Kraj pochodzenia: Polska
1.
2.
I jeszcze ciekawostka nr dwa:) Mój ukochany widok z okna:






Zdjęcia z Pl to Toruń, zgadlam?? :-) A ten most z emigracji bomba. Uwielbiam architekture pod każda postacią :-) no i kocham Gdynie :-) i widok z Twojego polskiego okna. Asia :-)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że Toruń:)
OdpowiedzUsuńDostałam podpowiedź, że w Glasgow są piękne mosty:) Więc na pewno i tam w niedługim czasie będzie wycieczka:)
eeee a ja myslalam, ze ten most pierwszy to Wloclawek- tam jest identyczny ;) 4me ;)
OdpowiedzUsuń